Plac Katedralny 4a · 37-700 Przemyśl · tel. 16 678 66 94 · fax. 16 678 26 74 · kuria@przemyska.pl

Refleksje


Tydzień modlitw o jedność chrześcijan 18-25 stycznia 2012 r. 

Podczas Ostatniej Wieczerzy przed swoją męką Pan Jezus modlił się do Swego Ojca: "Aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał" (J 17,21). Kościół, naśladując swego Pana i w tym samym duchu, szczególnie w dniach modlitw o jedność chrześcijan gromadzi się, by wołać do Boga o łaskę pogodzenia się i pojednania wszystkich wierzących w Chrystusa. W tym roku myślą przewodnią tygodnia tych modlitw są słowa z 1 Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian: ?Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa? (15, 51-58). Przez osiem dni od środy 18 stycznia do środy 25 stycznia, kiedy to przypada święto nawrócenia św. Pawła ap., wspólnie z wyznawcami wszystkich wyznań chrześcijańskich gromadzą się katolicy, by pod tym hasłem słuchać słowa Bożego i wspólnie modlić się o rozpoznanie dróg wiodących do pełnego pojednania się zgodnie z wolą Zbawiciela.

1. Nad czym zastanawiamy się w tym roku i o co konkretnie się modlimy?

Materiały na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w 2012 r. zostały przygotowane przez grupę roboczą złożoną z przedstawicieli Kościoła rzymskokatolickiego, Kościoła prawosławnego, Kościoła polskokatolickiego oraz Kościołów protestanckich działających w Polsce. Zostały one zaaprobowane zarówno przez Stolicę Apostolską jak i przez Światową Radę Kościołów. Przy ich pomocy mamy zastanawiać się nad tym, czy nasza wiara przygotowuje nas do przyjęcia daru jedności ofiarowanego nam w zwycięstwie Chrystusa nad wszelkim grzechem w tym nad grzechem wzajemnej ludzkiej wrogości. Chrystus triumfator nad śmiercią, piekłem i szatanem pokazuje nam drogę, która sam przeszedł, by zburzyć mur wrogości ludzkiej i pojednać ludzi z Bogiem. Co więcej zachęca nas, byśmy i my (jako Kościoły także) na nią wkroczyli. W poszczególnych dniach przyglądamy się zatem Naszemu Panu najpierw jako Temu, ?który nie przyszedł po to, aby Mu służono, lecz aby służyć i oddać swoje życie jako okup za wielu?(Mk 10,45). Z tego jasno wynika, ze Jego Kościół nie może zapominać o konieczności rzeczywistego służenia ludziom będącym w duchowej potrzebie. Swemu posłannictwu na ziemi Pan Jezus był wierny aż do śmierci, a była to śmierć krzyżowa. Dlatego Jego uczniowie skupieni wokół krzyża swego Mistrza winni czuć się wezwanymi do codziennego solidarnego trwania przy tych, którzy cierpią z wszelkich możliwych powodów. W ten sposób upodabniać się będą do Niego, który cierpiał za wszystkich. On, gdy Go dręczono nie złorzeczył, wstawiał się do Swego Ojca nawet za krzyżujących Go. On przeszedł przez ziemię wyłącznie dobrze czyniąc. W ten sposób zło dobrem zwyciężył. A gdy zmartwychwstał, obwieszczając tym samym swe zwycięstwo na grzesznym porządkiem tego świata i śmiercią, która jest naturalną konsekwencją grzechu, stanął pośrodku swoich i ofiarował im swój pokój, pokój królestwa Swego Ojca. Zmartwychwstały Pan obecnie jednoczy i umacnia wszystkich wierzących wskazując im dom wieczności, w ?którym jest mieszkań wiele?. Pokój i jedność, którą daje Chrystus mają być zapowiedzią naszej przemiany w zmartwychwstaniu. Dowodem naszego uczestnictwa w zwycięstwie Chrystusa jest więc wiara nasza i niezłomna nadzieja złożona w Duchu Świętym, który został nam dany, a który nieustannie wzywa i przynagla nas do trwania w przyjaźni z Chrystusem oraz między sobą. Ten sam Duch Pocieszyciel zapewnia nas, że Jezus jest naszym Pasterzem ? Dobrym Pasterzem, który zna każdego z nas i o każdego się troszczy. On nie opuszcza nikogo; nawet zagubiona owcę poszukuje, a gdy ją znajdzie, bierze na swe ramiona i cieszy się z uratowania jej przed pazurami krwiożerczych wilków. Wiara nasza, której takiego kształtu twórcą jest Jezus Chrystus ma się odznaczać trwałością. Wtedy sprawi, że cierpliwie i ufnie będziemy oczekiwać na Jego powtórne przyjście i spełnienie się Jego obietnic, wśród których jest i ta o nastaniu jednej owczarni pod jednym Pasterzem, czyli pod Nim samym. Taka wiara jest ekumenicznie skuteczna ponieważ ? przypomniał Ojciec św. Benedykt XV w czasie swej audiencji w dniu rozpoczęcia modlitw ? towarzyszy jej nasze wewnętrzne nawrócenie. ?Pełna i widzialna jedność chrześcijan, której pragniemy, poucza on, domaga się, abyśmy pozwolili się przemienić i umocnić, w coraz bardziej doskonały sposób, na wzór Chrystusa. Jedność, o którą modlimy się domaga się wewnętrznego nawrócenia, zarówno wspólnotowego jak i osobistego. Nie chodzi o zwyczajną serdeczność i o współpracę, trzeba wzmocnić naszą wiarę w Boga, w Boga Jezusa Chrystusa, który do nas mówił i stał się jednym z nas; należy wejść w nowe życie w Chrystusie, który jest naszym prawdziwym i ostatecznym zwycięstwem, należy otworzyć się na siebie nawzajem, przyjmując wszystkie elementy jedności, które Bóg dla nas zachował i wciąż na nowo nam ofiaruje; należy czuć przynaglenie do świadczenia człowiekowi naszych czasów o żyjącym Bogu, który dał się poznać w Jezusie Chrystusie?- naucza papież. O taką wiarę winniśmy się modlić i o nią zabiegać zarówno my katolicy jak i nasi bracia chrześcijanie niekatolicy. Tym bardziej powinniśmy o nią wołać do Boga gdyż żyjemy w świecie, który z dnia na dzień coraz wyraźniej odwraca się od swego Stwórcy. Stwarza to nowe, nieznane wcześniej trudności w działaniach ekumenicznych.

2. Trudności w kontaktach ekumenicznych?

Droga poszukiwań ekumenicznej jedności chrześcijan obok gładkości, gwarantowanej przez Boże wsparcie, mając już wcześniej swoje wyboje, grząskie odcinki i niebezpieczne zakręty obarczona została nowymi przeszkodami. Co się stało? Ojciec św. wskazując tu na tradycyjne trudności występujące w dziedzinie dyscypliny kościelnej, w sferze doktrynalnej i etycznej ujawnia coś, co mocno niepokoi i stwarza niezmiernie kłopotliwą atmosferę dla dialogujących ze sobą Kościołów. Chodzi o to, że duch sekularyzmu i fałszywie pojmowanej wolności i suwerenności człowieka silnie oddziaływuje na niektóre wspólnoty i chrześcijańskie Kościoły wprowadzając w nie poważny chaos w zakresie zasad moralnych. Zdarza się więc nam i to nie tak rzadko, że już u samych początków dialogu podejmowanego z nimi, iż nie możemy uzgodnić wspólnej płaszczyzny zasad i norm etycznych, nie mówiąc o takich sprawach jak koncepcja Kościoła czy rozumienie roli Tradycji teologicznej. Przytoczmy tu takie, które wydają się najbardziej dotkliwe i niemal nie do przezwyciężenia. Otóż rodzi się pytanie, czy można podjąć dialog teologiczny z takim Kościołem protestanckim, który uważa za normalne i godziwe moralnie aktywne życie homoseksualne, w którym o stanowisko prymasa ubiega się homoseksualista i lesbijka u którego w świątyniach organizuje się wystawy promujące homoseksualne grzechy? Gdzie błogosławi się jako małżeństwa związki osób tej samej płci? (patrz: protestantyzm szwedzki) Czy raczej zanim rozpoczniemy dyskutować o doktrynie chrześcijańskiej nie należało by raczej zacząć od praktykowania Bożych przykazań? Czy w ogóle można uznać za chrześcijańską wspólnotę to ugrupowanie religijne, które w sferze wiary i moralności neguje autorytet Pisma św. i nie liczy się ze słowami samego Pana Jezusa. Benedykt XVI niedawno wskazał, że główną przyczyną tego typu zachowań pojawiających się coraz częściej w różnych wspólnotach uważjących się za chrześcijańskie jest ich teologiczna i etyczna liberalizacja oraz uleganie przez nie filozoficznym prądom nie uznającym istnienia naturalnego prawa moralnego i kwestionującym boskie pochodzenie Kościoła chrześcijańskiego, utrzymującym, że każda religia ma tę samą wartość, bo jest wymysłem ludzkiego rozumu (i to w dodatku rozumu niezupełnie zdrowego). To zjawisko musi z natury rzeczy przyhamować rozwijane dotychczas wzajemne kontakty. Oto niektóre z dylematów współczesnego ekumenizmu. Na gruncie chrześcijaństwa polskiego - dzięki Bogu ? nie spotykamy się aż z takimi ekumenicznymi problemami. Przeciwnie, jesteśmy wdzięczni Panu za to, że rozwija się dobra współpraca ekumeniczna pomiędzy Episkopatem Polskim a Polską Radą Ekumeniczną a także pomiędzy katolikami a chrześcijanami należącymi do niekatolickich Kościołów i Wspólnot chrześcijańskich.

Modląc się w tym tygodniu o ekumeniczną jedność przypomnijmy sobie jeszcze raz te Kościoły, które należą do Polskiej Rady Ekumenicznej i z którymi nasz Kościół prowadzi braterskie rozmowy. Są to: Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, Kościół Ewangelicko-Augsburski w RP, Kościół Ewangelicko-Reformowany w RP, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w RP, Kościół Polskokatolicki w RP, Kościół Starokatolicki Mariawitów w RP, Kościół Chrześcijan Baptystów w RP. Nie zapominajmy że Kościół Greckokatolicki jest Kościołem katolickim tak jak nasz i do PRE nie należy. Natomiast świadkowie Jehowy nie należą do rodziny wspólnot chrześcijańskich, nie uznają bowiem ani Trójcy Przenajświętszej, ani Bóstwa Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego.

opracował: ks. S. Janusz, duszpasterstwo ekumeniczne Archidiecezji Przemyskiej


znalezionych: 99
« cofnij -   2  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12   - wcześniejsze »

© 2005-2014 Kuria Metropolitalna w Przemyślu