Plac Katedralny 4a · 37-700 Przemyśl · tel. 16 678 66 94 · fax. 16 678 26 74 · kuria@przemyska.pl

Archiwum wiadomości



11 kwietnia

Wielkanoc. W archikatedrze przemyskiej, ks. abp Józef Michalik prze­wodniczył Mszy świętej re­zu­rekcyjnej, w której wzięli udział również Księża Biskupi Pomocniczy: Stefan i Adam oraz kanonicy Kapituły Metropolitalnej. Oprawę muzyczną tworzył Chór "MAgnificat" pod dyrekcją ks. prał. Mieczysława Gniadego. Metropolita Przemyski wygłosił kazanie, w którym powiedział m.in:
     Apostołowie Piotr i Jan biegli do grobu Jezusa, bo działo się coś niezwykłego, coś co trzeba było zobaczyć. Jan dobiegł pierwszy, bo miłość wyprzedza wszystko, bo daje dodatkowe siły, bo miłość zaprowadziła go pod Krzyż i do odkrycia zmartwychwstania. Najbliżej Jezusa jest miłość. Ona jest najbliżej ideału, jest czymś najpiękniejszym.
     Wiara chrześcijańska jest bardzo wymagająca, bo się domaga naśladowania Jezusa. Po to przychodzimy do Grobu, aby popatrzeć na Jego miłość, aby naszą miłość oczyścić. Przy­chodzimy patrzeć na Jego dobroć, żeby nasze złości roztopić Jego dobrocią, żeby nasze nie­dociągnięcia, błędy i słabości zanurzyć w Nim i uzyskać nową mądrość, która każe nam pamiętać o ziemi i nie zapomnieć o niebie.
     Poszukiwanie Jezusa Zmartwychwstałego jest zasadniczym obrazem Wielkanocy. Szukają go apostołowie, niewiasty. Sami tego doświadczamy. Jezus chce nam pokazać drogę do Zmartwychwstania. Jezus Żyje, zmartwychwstał i my z Nim zmartwychwstaniemy. On domaga się byśmy tę prawdę wzięli do swego życia. Jesteśmy świadkami zmartwychwstania. On rozkazał dać świadectwo, że żyje, że jest, że działa, uzdrawia, daje się ludziom… To nie jest tylko Chrystus historii. On żyje, działa i potrzebuje nas byśmy byli jego świadkami. On żyje przez wiarę i miłość w tobie – wołał arcybiskup.
     Chrystus przychodzi by dać nam siłę, motywację w różnych sytuacjach życiowych. Na jego miłości trzeba się oprzeć. To fundament, który nigdy nie zawiedzie. Od Chrystusa w każdy wielkanocny poranek uczymy się zwyciężać zło, pokonywać słabość. Mam być świadkiem i ja! Jesteśmy jego świadkami przez odwagę wyznania wiary i przez miłość, twórczą, trudną i wymagającą.
     Jesteśmy w przededniu bardzo ważnych czasów, bo tworzy się nowa historia Europy, to ważna chwila. Niebawem zaczniemy żyć w nowej społeczności. Początek maja będzie zadeklarowanym przyjęciem, nowej rzeczywistości którą naród nasz wybrał. Z czym pójdziemy do tych ludzi, co ofiarujemy przychodzącym tutaj: ludzki spryt, wyliczenia, ludzkie nadzieje czy coś więcej?!
     Bolesnym jest fakt, że Europa, która wyrosła z Chrystusa dziś wstydzi się tego imienia, chce wykreślić prawo Jezusa, ewangelię, chce ją pominąć w historii, udać, że jej nie było. Społeczność, która nie chce oprzeć się na własnej historii jest chora i nie rozezna dobrze przyszłości bo nie rozeznała przeszłości.
     Chrześcijanin jest odważny. Nie można się bać chorej sytuacji, chorych narodów Europy, bo i nasz naród jest chory, bo nie chce żyć prawdą o sobie, tak jak i cała Europa.
     Chrześcijanin nie boi się i nie może się bać życia, nie może się bać Europy. Trzeba jednak pamiętać, że z Ewangelii musimy wziąć wskazanie na wielkie wizje wspólnej Europy, aby ona rozświetliła nam przyszłość, ale i była w codziennych decyzjach.
Trzeba sobie pomagać. Razem dźwigać tę radość pomagania i odkrywania. Oto dlaczego jesteśmy posłani!
Dzisiaj naród nasz przeżywa moment posłania jak apostołowie z prawdą o nas samych, z możliwością wyboru drogi życia: wierności Chrystusowi, jego przykazaniom przede wszystkim wierności miłości, której Chrystus dał przykład, albo wybory drogi sprytu ludzkiego, która ostatecznie kończy się      zhańbieniem, zawodem i nieszczęściem.
Chrystus ukazuje się tylko ludziom którzy go szukają, którzy pokornie uznają swój własny grzech. Największą siłą i wartością Kościoła jest grzesznik spowiadający się i pokutujący, szukający Boga i okazji do spotkania z Nim.

cofnij -   1  2  3  4  5  6  7   - wcześniejsze

© 2005-2014 Kuria Metropolitalna w Przemyślu