Plac Katedralny 4a · 37-700 Przemyśl · tel. 16 678 66 94 · fax. 16 678 26 74 · kuria@przemyska.pl

Informacje o zmarłych kapłanach


Ks. bp Stefan MOSKWA, zm. 2004

Urodził się 27 września 1935 r. w Woli Dalszej jako drugi syn Józefa i Marii zd. Panek. Kiedy miał 4 lata wybuchła II wojna światowa. W 1942 r. rozpoczął swoją edukację w Publicznej Szkole Powszechnej w Woli Bliższej. Po jej ukończeniu od 1947 r. przez okres 2 lat kontynuował naukę w Publicznej Szkole Powszechnej im. S. Sobińskiego w Łańcucie. We wrześniu 1949 r. został wpisany w szeregi uczniów Szkoły Ogólnokształcącej stopnia licealnego im. H. Sienkiewicza w Łańcucie. Przyszło się mu uczyć w ciężkich warunkach. Wspominał je w następujących słowach: "Okres liceum, w którym ja się uczyłem, to były lata powojenne, od roku 1949 do 1953. Sytuacja była wtedy trudna i złożona. Czas powojenny był to również trudny czas pod względem ideologicznym, bo były to tzw. czasy stalinizmu". Już od najmłodszych lat wykazywał się uprzejmością, grzecznością, pilnością i stałym przygotowaniem do lekcji. Zawsze był opanowany i prowadził spokojny tryb życia. Był też uczynny i koleżeński, co sprawiało, że był bardzo lubiany przez kolegów. W okresie czteroletniego pobytu w łańcuckim liceum należał do wszechstronnie uzdolnionych uczniów. Nie miał żadnych problemów z którymkolwiek z przedmiotów. Uwieńczeniem nauki licealnej był egzamin maturalny złożony pomyślnie w 1953 r. Po ukończeniu łańcuckiego gimnazjum i zdaniu matury, idąc za głosem powołania, 14 września 1953 r., rozpoczął swój pierwszy rok studiów filozoficzno-teologicznych . Kleryk Stefan już od pierwszego roku studiów seminaryjnych z wielkim pietyzmem i zaciekawieniem słuchał wszystkich wykładów, i do tych wykładów był zawsze gruntownie przygotowany, obeznany z każdą partią materiału. Nieraz było tak, że ksiądz prefekt Jerzy Ablewicz zadał klerykom jakieś pytanie, na które nikt nie potrafił odpowiedzieć; ale on wiedział, kto mu na to pytanie odpowie, dlatego zawsze wołał: "Domine Moskwa"! I rzeczywiście kleryk Stefan udzielał wówczas wyczerpującej odpowiedzi. Czasem aż nadto wybijał się swoją wiedzą tak, że profesor kazał mu zakończyć odpowiedź. Przez cały okres Seminarium prowadził intensywne życie duchowe. Dlatego też koledzy nazwali go "Nasz Ekscelencja". Ta pobożność uzewnętrzniała się też w jego codziennym postępowaniu. Był postrzegany zawsze jako człowiek bardzo wrażliwy, pokorny i delikatny. Nigdy nie odmówił nikomu pomocy; szczególnie w sprawach naukowych. Sam z wielką gorliwością i pracowitością zdobywał wiedzę filozoficzną i teologiczną. Stefan był też znany z niesamowitej wielkoduszności i dobroczynności. Rodzice przysyłali często synom do Seminarium paczki, gdyż stół seminaryjny nie był wówczas zbytnio wyszukany; także i Stefan otrzymywał takie paczki od swoich rodziców, którymi zawsze potrafił się podzielić z kolegami. Noty, jakie otrzymywał Stefan, były zawsze monotonne, w zasadzie była to jedna, wciąż powtarzająca się ocena: "bardzo dobry". W niedzielę Trójcy Przenajświętszej - 7 czerwca 1959 r. - ówczesny ordynariusz przemyski biskup Franciszek Barda udzielił Stefanowi Moskwie święceń kapłańskich w kościele katedralnym . Zostały one poprzedzone święceniami niższymi: subdiakonatem (21 luty 1959) oraz diakonatem (14 marzec 1959). Po święceniach kapłańskich został skierowany przez biskupa F. Bardę na dalsze studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, na Wydziale Teologicznym (sekcja dogmatyczna). W 1962 r. ks. Stefan Moskwa przedstawił pracę magisterską na temat: "Nauka św. Tomasza o związku sakramentów z Kościołem" ocenioną jako bardzo dobrą oraz złożył egzamin magisterski również z wynikiem bardzo dobrym. Cztery lata później, w 1966 r., ks. Stefan otrzymał stopień doktora na podstawie pracy doktorskiej "Personalistyczna koncepcja sakramentów we współczesnej teologii katolickiej po encyklice Mediator Dei" napisanej pod kierunkiem ks. prof. dr hab. Wincentego Granata i złożonych egzaminów doktorskich. 12 kwietnia 1966 r. został skierowany przez biskupa ordynariusza Ignacego Tokarczuka na placówkę duszpasterską do Jarosławia. Otrzymał nominację na rektora kaplicy przy tamtejszym klasztorze Sióstr Niepokalanek przy ul. Słonecznej 32. Do jego obowiązków należało: odprawienie dwóch Mszy świętych oraz nabożeństw popołudniowych w niedziele i święta; przeprowadzanie dni skupienia dla sióstr; głoszenie konferencji religijnych oraz katechizacja. Dnia 30 sierpnia 1966 r. został zwolniony z obowiązków rektora i zarazem kapelana przy kaplicy Sióstr Niepokalanek w Jarosławiu i skierowany do pracy jako wikariusz - współpracownik w parafii farnej w Jarosławiu. Z chwilą zwolnienia z wikariatu, 25 czerwca 1969 r., został zamianowany prefektem Seminarium Duchownego w Przemyślu. Obowiązki objął dnia 30 sierpnia 1969 r., wchodząc w grono księży przełożonych i profesorów. Wraz z nominacją na prefekta Seminarium ks. dr Stefan Moskwa został ustano wiony wykładowcą teologii fundamentalnej w Seminarium Duchownym. Zajęcia prowadził do 1975 r. z roczną przerwą (rok akademicki 1971/72). Od 1972 r. rozpoczął wykłady z teologii dogmatycznej. Prowadził je do 1991 r. W 1971 r. został skierowany na dalsze studia specjalistyczne do Paryża celem pogłębienia swej wiedzy teologicznej. Po ukończeniu studiów w Instytucie Katolickim w Paryżu, 15 sierpnia 1972 r. powrócił do Przemyśla i został zamianowany wicerektorem Seminarium Duchownego. W tym czasie dotarła też do niego przykra wiadomość o chorobie ojca , a następnie o jego śmierci, która nastąpiła 11 października. W 1976 r. został mianowany przez biskupa I. Tokarczuka rektorem Seminarium Duchownego. Posługa rektorska trwała 10 lat (1976-1986). Do szczególnych zasług ks. rektora Moskwy należało na pewno rozbudowanie budynku seminaryjnego. Było to niezbędne, gdyż w latach 1981-1984 w Seminarium kształciło się ponad 400 kleryków, dla pomieszczenia których brakowało miejsca. Wówczas z jego inicjatyy wzniesione zostało dodatkowe piętro z uprzątniętego wcześniej strychu. Wybudowano też dodatkową dużą kaplicę oraz rozpoczęto budowę nowego gmachu dydaktycznego w ogrodzie przy Seminarium Duchownym. W 1978 r. został zamianowany honorowym kanonikiem Kapituły Katedralnej w Przemyślu, wchodząc na miejsce zmarłego ks. Stanisława Porębkiego, a w 1983 r. kanonikiem gremialnym tejże Kapituły. W 1998 r. mianowano go prepozytem. Z funkcji rektora ks. Stefan Moskwa został zwolniony 25 kwietnia 1986 r., będąc już przeszło 2 lata biskupem. Zamieszkał wówczas w Kurii Biskupiej, gdzie przyszło mu wypełniać nowe obowiązki. Po śmierci biskupa Stanisława Jakiela (1910-1983), 1 grudnia 1983 r. został podniesiony przez papieża Jana Pawła II do godności biskupa i ustanowiony biskupem pomocniczym biskupa przemyskiego. W bulli nominacyjnej podpisanej 31 listopada 1983 r. przez Ojca Świętego Jana Pawła II nadano mu stolicę tytularną Giromonte. Uroczystość konsekracyjna miała miejsce w przemyskiej katedrze - w święto Chrztu Pańskiego - w dniu 8 stycznia 1984 r. Głównym konsekratorem był ówczesny ordynariusz przemyski - biskup I. Tokarczuk . Współkonsekratorami byli obydwaj ówcześni biskupi pomocniczy przemyscy: B. Taborski i T. Błaszkiewicz oraz biskupi z Tarnowa: P. Bednarczyk i Jan Gucwa, i biskupi lubelscy: Z. Kamiński i P. Hemperek. Po zwolnieniu w 1986 r. z obowiązków rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu, ksiądz biskup Stefan zaangażowany został w większym stopniu do posługi w przemyskiej Kurii diecezjalnej. 19 sierpnia 1986 r. ksiądz biskup ordynariusz polecił biskupowi Moskwie objęcie funkcji moderatora Kurii. Spełniał ją do 8 marca 1993 r.. Oprócz obowiązków moderatora Kurii, brał też czynny udział Radzie Kapłańskiej i Duszpasterskiej. Bardzo ważnym zadaniem, jakie pełnił od chwili nominacji, było coroczne przygotowywanie propozycji zmian księży wikariuszy oraz obsadzania ich na placówkach parafialnych w diecezji przemyskiej. Funkcję tę otrzymał on po swoim poprzedniku, biskupie Stanisławie Jakielu (zm. w 1983 r.), z ustnego polecenia ze strony ordynariusza biskupa Tokarczuka. Funkcję tę spełniał on do 2001 r., kiedy zastąpił go w niej nowy biskup po-mocniczy Adam Szal. Specyficznym zadaniem, jakie otrzymał biskup Stefan w czasie swej posługi biskupiej, były wyjazdy do rzeszowskiego Wydziału ds. Wyznań w celu prowadzenia rozmów, na temat budownictwa sakralnego w diecezji przemyskiej w okresie schyłkowego komunizmu. Rozmowy z władzami odbywały się w siedzibie rzeszowskiego Prezydium WRN. Było to bardzo niewdzięczne zadanie, gdyż gdyż sprowadzało się do uproszenia od władz komunistycznych pozwolenia na wznoszenie obiektów sakralnych lub budynków związanych z prawidłowym funkcjonowaniem kościoła lokalnego. Niestety, naj-częściej decyzje Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Rzeszowie były odmowne. Zazwyczaj na czas nieokreślony wstrzymywał ono wydawanie jakichkolwiek zezwoleń na budowę lub rozbudowę kościołów i kaplic. Bardzo często władze motywowały swoją odmowę tym, że brakuje materiałów oraz są inne ważniejsze potrzeby w kraju, ta kie jak np. budowa szkół, dróg publicznych czy zakładów pracy. Biskup Stefan należał również do Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Polonii oraz był członkiem Komisji Mieszanej: Biskupi - Wyżsi Przełożeni Zakonni. Oprócz tego był członkiem Komisji "lustitia et Pax", ds. Trzeźwości, ds. Dialogu z Niewierzącymi oraz ds. Seminariów Duchownych. W dniach od 1 lipca do 13 lipca odbywał on pielgrzymkę do Grecji i Włoch "Śladami św. Pawła" wraz z grupą kapłanów i wiernych diecezji przemyskiej, która niestety zakończyła się dla niego tragicznie. W czasie powrotu grupy pielgrzymkowej do Przemyśla miało miejsce przykre wydarzenie. Biskup Stefan Moskwa, który przewodniczył tej pielgrzymce, niespodziewanie, w czasie pierwszego postoju po przekroczeniu granicy polsko-słowackiej, wyszedł z autokaru na zewnątrz i niespodziewanie upadł na ziemię. Był to dzień 13 lipca 2004 r. Po krótkim czasie zjawiło się pogotowie, które zawiozło go do najbliższego szpitala w Bielsku Białej. Tam lekarze stwierdzili, że pod wpływem wysokiej temperatury dostał wylewu krwi do mózgu, w skutek czego doznał lekkiego paraliżu. Przez krótki okres przebywał w tamtejszym szpitalu, z którego następnie został przewieziony do szpitala w Rzeszowie i tam wracał do zdrowia pod czujnym okiem s. Bronisławy Stoch ze Zgromadzenia Sióstr Rodziny Maryi, która przez ten cały czas rehabilitacji opiekowała się nim. Po skończonej rehabilitacji szpitalnej w Wojewódzkim Szpitalu w Rzeszowie powrócił wreszcie do swojego mieszkania w Przemyślu przy ul. Plac Katedralny 4a. Zmarł około godziny trzeciej nad ranem 18 października 2004 r. O tym, że był przygotowany na to, że w każdej chwili może odejść z tego świata świadczą słowa, które zawarł testamencie z 2003 r.: "Kiedy mój dzień ma się ku zachodowi, patrzą na przebytą drogą i na zbliżającą się śmierć poprzez słowa Ewangelii, która rzuca światło na życie i nieśmiertelność. Dziękuję Bogu za to, że powołał mnie do życia, a jeszcze bardziej za to, że czyniąc mnie chrześcijaninem przeznaczył mnie do pełni życia w wieczności. Zarazem poczuwam się do obowiązku wdzięczności wobec tych, którzy przekazali mi życie ziemskie, tj. wobec rodziców oraz wszystkich, którzy mnie wychowali, kochali, dobrze mi czynili, pomagali, świecili dobrym przykładem, otaczali troską, miłością, zaufaniem, dobrocią, przyjaźnią i szacunkiem. Patrzę z wdzięcznością na rodziców, krewnych, nauczycieli, wychowawców, kapłanów, przyjaciół i wszystkich, których w życiu spotkałem i którzy swoją dobrocią i pracą mnie ubogacali. We wdzięcznej pamięci zachowuję wszystkich tych, którzy byli moimi współpracownikami i przyjaciółmi w kapłańskim i biskupim posługiwaniu, w Seminarium Duchownym, Kurii Metropolitalnej i parafiach. Moje słowa pożegnania nie byłyby wyczerpujące, gdyby zabrakło w nich szczerej prośby o przebaczenie, jeśli kogoś obraziłem, uczyniłem krzywdę, nie usłużyłem, i kogoś wystarczająco nie kochałem. Podobnie ze swej strony wybaczam wszystkim, którzy takiego przebaczenia ode mnie oczekiwaliby [...]. Stając przed Bogiem, bogatym w miłosierdzie, w poczuciu moich słabości i grzechów proszę Go o przebaczenie i miłosierdzie dla tego wszystkiego, czego nie dostało mojej kapłańskiej i biskupiej posłudze. Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu, za przyczyną Maryi, Matki miłosierdzia, oddaję siebie całego oczekując dnia zmartwychwstania". Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się 22 października w mieszkaniu zmarłego. Przewodniczył im ks. prał. Wacław Partyka. Potem przeniesiono ciało zmarłego do Archikatedry. Następnie miała miejsce Msza święta i eksporta, której przewodniczył ordynariusz rzeszowski biskup Kazimierz Górny. Po Mszy świętej odbyła się celebracja Nieszporów żałobnych w intencji zmarłego biskupa, którym przewodniczył ks. prał. Marian Rojek (rektor Wyższego Seminarium Du-chownego w Przemyślu). Dzień później (23 październik) o godz. 10.00 rozpoczęła się Msza święta żałobna, której przewodniczył arcybiskup Edward Nowak - sekretarz Kongregacji ds. Kanonizacyjnych z Rzymu. Ponadto Mszę świętą koncelebrowali: arcybiskup przemyski J. Michalik (wygłosił homilię pożegnalną), arcybiskup W. Ziółek z Łodzi, arcybiskup greckokatolicki z Przemyślu J. Martyniak, arcybiskup Sławoj Leszek Głodź, biskup K. Ryczan ordynariusz z Kielc, biskup M. Trofimiak z Łucka (na Ukrainie), biskup L. Dubrawski z Kamieńca Podolskiego, biskup A. Dzięga ordynariusz z Sandomierza, biskup J. Śrutwa z Zamościa, biskup P. Libera - sekretarz KEP, biskup M. Buczek sufragan ze Lwowa, biskup J. Wojtkowski z Olsztyna, biskup R. Karpiński z Lublina, biskup S. Budzik z Tarnowa oraz biskup E. Frankowski i biskup M. Zimałek z Sandomierza. W koncelebrze brało udział 620 kapłanów diecezjalnych oraz zakonnych. Po zakończeniu Eucharystii nastąpiły pożegnalne przemowy ks. Stanisława Bartmińskiego (w imieniu kolegów kursowych), ks. Mariana Rojka, ks. prał. Mieczysława Rusina (proboszcz archikatedry przemyskiej) oraz Roberta Chomy (prezydent miasta Przemyśla), które zakończyły się modlitwą ostatniego pożegnania. Następnie ruszył kondukt żałobny liczący około 5 000 uczestników, przemierzając ulice: Katedralną Asnyka, Franciszkańską Plac na Branie oraz Słowackiego aż na Cmentarz Główny, gdzie złożono ciało śp. biskupa Stefana Moskwy w grobowcu kapitulnym. Zmarły biskup Stefan był nieprzeciętną osobowością. Całe jego posługiwanie kapłańskie, a następnie biskupie zapełniały liczne obowiązki, które dzień po dniu wypełniał z zaangażowaniem, sumiennością i gorliwością. Przez swą postawę, pełną poświęcenia, włożył wiele wysiłku w kształtowanie oblicza Kościoła lokalnego, jakim była diecezja (a następnie archidiecezja) przemyska w drugiej połowie XX w. Nikt nie przypuszczał jednak, że posługa ta zostanie nagle przerwana przez krótką chorobę i w końcu śmierć. Znamiennym rysem jego osobowości był przede wszystkim głęboki szacunek do człowieka oraz prostota w kontaktach z duchowieństwem i wiernymi, z którymi się spotykał przy różnych okazjach. Zob. Stoch B., Ślemp E. "Umówiłem się, nie wiem czy zdążę" - wspomnienie o księdzu Biskupie Stefanie Moskwie. "Communitas" 2004 nr 6 s. 18-19; Przeczytane karty ludzkiego życia (homilie wygłoszone podczas ceremonii pogrzebowych śp. ks. bpa Stefana Moskwy). "Niedziela przemyska" 2004 nr 48 s. III-IV; Tomasik K. Ś.p. bp Stefan Moskwa w mojej pamięci. "Niedziela przemyska" 2005 nr 8 s. I-II; Wspomnienie o śp. Księdzu Biskupie Stefanie Moskwie. "Communitas" 2004 nr 6 s. 16-17 [oprac. ks. Grzegorz Delmanowicz]

© 2005-2014 Kuria Metropolitalna w Przemyślu